🔊 Microsoft i Anthropic wreszcie zagrali razem. I to ma znaczenie nie tylko dla IT.
"Jak mam Claude w Copilot Cowork, to po co mi jeszcze osobne narzędzie na desktopie, czyli Claude Desktop?".
To dobre pytanie. Bo silnik jest ten sam. Microsoft otwarcie korzysta z Claude'a w Microsoft 365 Copilot Cowork. Jeden model, dwa interfejsy, niby ten sam efekt.
Tylko że to jest mniej więcej tak, jak porównanie auta dostawczego z osobówką. Ten sam silnik, identyczna skrzynia. A jeździsz nimi do zupełnie różnych rzeczy.
Przez ostatnie dni testowałem oba pod konkretne workflowy zakupowe: RFP, spend analysis, review umów, przygotowanie do negocjacji. I chcę się podzielić wnioskami, bo różnice są głębsze niż "cloud vs local". Dotykają czterech rzeczy, które każdy procurement leader musi rozumieć: skills i agentic workflows, data residency, compliance pod RODO i AI Act oraz konkretne use case'y.
Architektura: dlaczego to nie jest "to samo, tylko inne logo"
Claude Cowork desktop to lokalny agent. Działa na Twoim Macu, ma dostęp do plików na dysku, do Twojego folderu projektowego. Możesz go wskazać na konkretny folder z dokumentami od dostawcy i powiedzieć: "ogarnij te 47 PDF-ów, wyciągnij ceny jednostkowe, znormalizuj waluty, zbuduj mi tabelę porównawczą". I on to zrobi. Bez wysyłania tych plików na zewnątrz.
Microsoft 365 Copilot Cowork to agent w cloudzie, w Twoim tenancie M365. Microsoft nazywa warstwę inteligencji pod spodem „Work IQ": "Powered by Work IQ, Cowork draws on signals across Outlook, Teams, Excel..." (Microsoft Blog, marzec 2026). Jego „świat" to właśnie Outlook, Teams, SharePoint, OneDrive, Excel, Word. Te same pliki, ten sam Claude pod spodem, ale operuje w obrębie Microsoft Graph. Nic nie schodzi lokalnie. To dobre dla rzeczy, które już żyją w M365.
To nie jest gradacja „lepsze/gorsze". To dwie filozofie:
- Lokalny agent: pełna kontrola nad plikami, więcej połączeń (Notion, Granola, Lucid, Canva, MCP registry z 38+ konektorami), elastyczność tu i teraz, bez czekania na IT.
- Enterprise agent: zgodność z firmowymi politykami DLP, audyt, SSO, wszystko w ramach umowy z Microsoftem, którą już macie. Jeden licznik kosztów, jedna umowa. Dodatkowo: przed każdą akcją z impactem zewnętrznym (mail, kalendarz, post w Teams) Cowork wymaga eksplicytnej aprobaty użytkownika.
Pierwsze pytanie, które zadaję managerom zakupów, brzmi: "Gdzie naprawdę żyją Wasze dokumenty zakupowe? W SharePoint? Na lokalnych dyskach handlowców? W Notion? W mailach?". Odpowiedź zwykle wygląda tak: „wszędzie po trochu".
Skills: chyba najbardziej niedoceniany temat
Tutaj jest serce sprawy. Skills to są zapisane procedury (Twoje playbooki, checklisty, frameworki), które agent ładuje automatycznie, kiedy widzi odpowiedni kontekst.
Przykład z mojej praktyki. Mam skill negotiate-prep, który prowadzi mnie przez 5-etapowy proces przygotowania do negocjacji: BATNA scorecard, mapowanie ZOPA, klasyfikacja Kraljic, power balance analysis, concession matrix. Kiedy mówię "muszę porozmawiać z dostawcą o cenie", agent sam ten skill ładuje. Bez promptowania, bez kopiowania szablonów.
Mam też skill nda-triage, który klasyfikuje przychodzące NDA jako GREEN/YELLOW/RED. Skill vendor-check, który sprawdza status istniejących umów z konkretnym dostawcą. Skill contract-review, który robi review klauzula po klauzuli wobec firmowego playbook'a.
To nie są prompty. To wykonywalna wiedza. Twój playbook negocjacyjny przestaje być PDF-em w SharePoincie i staje się czymś, co agent realnie używa w trakcie pracy.
I tu uwaga praktyczna: SKILL.md to otwarty standard opublikowany przez Anthropic w grudniu 2025 (agentskills.io), zaadoptowany m.in. przez Claude Code, Gemini CLI, OpenAI Codex i Cursor. Microsoft 365 Copilot Cowork też używa formatu SKILL.md. Microsoft Learn potwierdza wprost: "You can create up to 50 custom skills... Cowork discovers your custom skills automatically at the start of each conversation" (Cowork FAQ). Plus: "Each SKILL.md file can be up to 1 MB" (Use Cowork).
Konkretne ograniczenia po stronie M365:
- 50 skilli per użytkownik, każdy plik ≤ 1 MB,
- składowane w
<OneDrive>/Documents/Cowork/skills/<skill-name>/SKILL.md, - auto-skan przy starcie każdej konwersacji.
Po stronie Claude Cowork Desktop brak hard capu. Używam dziś ponad 30, plus skills przychodzą z pluginami zewnętrznymi, więc per user dochodzi ich szybko.
Mechanika progressive disclosure sprawia, że to mniej dramatyczne niż wygląda: przy starcie ładuje się tylko ~30–50 tokenów YAML frontmatter na skill, pełna treść dopiero przy semantic match. Czyli 50 to nie sufit performance'u, tylko projektowy.
Co to znaczy dla działu zakupów? Jeśli chcecie zrobić poważny playbook-as-code (kategoryzacja, checklisty, frameworki, wzory pism, rules dla każdej kategorii zakupowej). 50 to nie jest limit, w który widzicie po tygodniu, ale liczcie się z tym, że jednolicie zaprojektowany playbook (skills per kategoria + skills per fazę procesu + skills per format dokumentu) potrafi się tam pomieścić, ale ciasno. Desktop daje swobodę projektowania bez tego ograniczenia.
Format pliku SKILL.md jest praktycznie identyczny w obu światach. Skills, które napiszesz raz, są przenośne między Claude Code, Gemini CLI, Codex, Cursor i Cowork.
Data residency: gdzie naprawdę leżą Wasze dane
To jest temat, który dyrektorzy zakupów lubią delegować do IT. A nie powinni.
Dla Copilot Cowork: dane lecą tam, gdzie macie M365 (UE/EFTA/UK z odpowiednim addendum dla Anthropica jako subprocesora Microsoftu). Microsoft ogłosił 8 grudnia 2025, że dla większości tenantów handlowych Anthropic jest On by default. Dla EU/EFTA i UK domyślnie Off. Polityka weszła w życie 7 stycznia 2026: "January 7, 2026: Anthropic as a Microsoft subprocessor becomes enabled in your organization" (Microsoft Learn).
W praktyce: Wasz Admin musi to świadomie włączyć. Pełna ścieżka:
Centrum administracyjne Microsoft 365 → Copilot → Settings → View all → „AI providers operating as Microsoft subprocessors"
Toggle, którego szukacie, nazywa się "Disable Anthropic as a Microsoft subprocessor". Po jego wyłączeniu Copilot działa dalej, wpada w fallback do modeli Microsoftu/OpenAI.
Dla Claude Cowork desktop: pliki, które agent czyta, fizycznie nie ruszają się z Waszego komputera, dopóki sami nie wskażecie connectora do cloudu. To istotna różnica dla wrażliwych dokumentów: ofert pod NDA, danych cen jednostkowych, kontraktów. Lokalny agent może ogarnąć stertę PDF-ów na dysku bez wysyłania ich gdziekolwiek.
Bez zbędnego szumu i marketingu: w obu przypadkach odpowiedzialność za politykę danych spoczywa na Was. Ale model jest inny:
- Copilot: scentralizowany, łatwiejszy do wdrożenia compliance, trudniej „wyciec" przypadkiem, ale każdy plik dotykany przez agenta przechodzi przez infrastrukturę Microsoftu i podlega ich addendum.
- Claude Cowork desktop: rozproszony, więcej elastyczności, ale ktoś musi powiedzieć handlowcom: "te oferty od dostawców trzymamy w folderze X i tam pracuje agent, nie w prywatnych cloudach".
Compliance shortlist: cztery rzeczy, których nie mówi marketing
To jest sekcja, którą dyrektorzy zakupów regulowanych branż (finance, healthcare, defense, pharma, sektor publiczny) muszą przeczytać do końca. Bo „Copilot żyje w UE" i „Anthropic jest subprocesorem Microsoftu" to za mało.
1. Modele Anthropica są wyłączone z EU Data Boundary. Microsoft Learn nie zostawia wątpliwości: "Anthropic models deployed in Microsoft offerings (including Microsoft 365 Copilot, Researcher, Copilot Studio, Power Platform...) are currently excluded from the EU Data Boundary, and when applicable, in-country processing commitments" (źródło). Po włączeniu togglu requesty z UE fizycznie wychodzą poza europejski perimetr inferencji. Wciąż pod DPA z Microsoftem, ale bez gwarancji lokalizacji.
2. Flex Routing: domyślnie ON dla tenantów utworzonych po 25 marca 2026. Microsoft uruchomił mechanizm dynamicznego rozładowywania zatłoczenia europejskich data centers w godzinach szczytu: "Flex routing is on by default for eligible tenants that were created after March 25, 2026", a "if flex routing is enabled, LLM inferencing may occur in the United States, Canada, or Australia during times of peak demand" (Microsoft Learn: Flex Routing). Funkcja dotyczy EU/EFTA. UK jest poza nią. Opt-out po stronie klienta. Dla branż regulowanych: trzeba sprawdzić datę utworzenia tenanta i świadomie wyłączyć Flex Routing, jeśli nie chcecie inferencji w USA/Kanadzie/Australii.
3. Bezpośredni Claude Cowork (poza Microsoftem): Anthropic hostuje na AWS i GCP w USA. Standalone Claude Cowork bez warstwy Microsoftu = transfer danych do USA, wymaga TIA (Transfer Impact Assessment) i SCC. Brak EU-ringfenced infrastructure po stronie Anthropica.
4. Shadow IT przez MCP. MCP-traffic z desktopa wychodzi standardowym HTTPS na legalne domeny SaaS (mcp.salesforce.com, mcp.gong.io itp.). Dla klasycznego DLP/SIEM wygląda jak normalny ruch web. Czyli: lokalny agent może zassać dane z CRM bez audit trail, jeśli endpoint security tego nie pilnuje. To nie jest argument przeciwko desktopowi. To argument za świadomą polityką, nie „wolną amerykanką".
Dorzucę jeszcze jedno: niezależnie od commitmentów Microsoft/Anthropic, klasyfikacja systemu pod EU AI Act leży po stronie organizacji wdrażającej. Jeśli używacie agenta do oceny ofert dostawców na zamówienie publiczne albo do decyzji wpływających na pracowników, Annex III wchodzi w grę.
Trzy konkretne use case'y zakupowe
Żeby nie było tylko teoretycznie. Trzy rzeczy, które robię z tym setupem realnie.
1. Tworzenie i ocena RFP. Agent na desktopie czyta wszystkie odpowiedzi dostawców (10, 20 PDF-ów), buduje matrycę porównawczą według kryteriów z mojego skill'a, i flaguje rozbieżności typu "Dostawca A ma niższą cenę, ale dłuższy lead time o 3 tygodnie i nie zaakceptował klauzuli kar umownych". Robi to w 15 minut. Manual? Pół dnia, plus błędy z przeklejania.
2. Spend analysis. Skill ritan-finance-close parsuje moje CSV z Infaktu i bankowy XML z Pekao, kategoryzuje wydatki, liczy VAT i CIT, wkłada do Notiona i aktualizuje P&L. Powtarzalna, znienawidzona robota. Zniknęła. Ten sam pattern działa dla każdego pipeline'u spend analysis: ekstrakcja → kategoryzacja → normalizacja → raport. Nie potrzebujesz tu drogiego Spend Analytics tooling. Potrzebujesz dobrze zaprojektowanego skill'a.
3. Przygotowanie do negocjacji. Skill negotiate-prep prowadzi mnie przez BATNA, ZOPA, power balance, concession matrix. Stress-testuje moje założenia: "OK, ale co jeśli dostawca powie, że ma już zatwierdzony budżet i nie ruszy ceny?". To jest sparring partner przed rozmową, którego jeszcze niedawno trzeba było szukać u kolegi z biura. Albo nie szukać wcale.
Wszystkie trzy ćwiczenia da się robić w Copilot Cowork w obrębie M365, jeśli dane tam żyją.
Najlepsza jest hybryda
Pytanie nie brzmi "Copilot Cowork czy Claude Desktop". Brzmi: który agent do czego.
Mój układ wygląda tak:
- Microsoft 365 Copilot Cowork dla rzeczy, które żyją w M365 i obsługuje je cały zespół: maile, kalendarze, Office'owe artefakty, SharePoint, codzienna komunikacja z biznesem.
- Claude Cowork desktop dla pracy strategicznej z plikami źródłowymi, integracji z Notion/Granola/Lucid, custom skills, automatyzacji opartej o MCP connectory, deep work nad jedną kategorią zakupową.
Procurement leader, który tego nie rozumie, kupi tylko jedną stronę i będzie się dziwił, dlaczego "AI nie działa tak, jak obiecywano". Bo działa, tylko nie do tego.
Druga rzecz, której nie powie żaden sprzedawca: skills, które piszesz dla desktop'a, mają taki sam format jak te dla Copilot Cowork. Inwestycja w playbook-as-code jest portable. Trzymaj wiedzę procurement w skill'ach. Narzędzia będą się zmieniać.
A Wy? Jak rozwiązujecie ten temat w swoich organizacjach: wybór jednego, czy świadoma hybryda? Macie już skills wpisane do procesu zakupowego, czy ciągle traktujecie to jako "fajny prompt do ChatGPT"?
Bardzo mnie ciekawi, gdzie jesteście, bo z mojej perspektywy najbliższe 12 miesięcy zdecyduje, kto realnie zacznie używać AI strategicznie, a kto będzie miał najdroższego asystenta od pisania maili w historii zakupów.



